Życzymy wszystkim miłego, udanego, wesołego i słonecznego weekendu!
piątek, 25 października 2013
Klucz do wiedzy
Uczysz się codziennie, ale w szkole dostajesz złe oceny? Chcesz to zmienić? Mamy dla Ciebie kilka porad dotyczących efektywnego przyswajania wiedzy.
Efektywna nauka nie polega tylko na "wkuwaniu" wszystkiego na pamięć. To przede wszystkim logiczne myślenie.. Warto robić notatki, wykresy i przeglądać je w wolnym czasie. Ważne jest planowanie, rozkładanie nauki na okresy. Nie wolno zaczynać nauki jeden dzień przed sprawdzianem, ponieważ podczas pisania testu stres potrafi sparaliżować, a wtedy całą przyswojona wiedza "uleci z pamięci". Nie wolno zapominać o zdrowym odżywianiu. Jedzenie orzechów, picie wody zamiast napojów gazowanych stymuluje pracę układu nerwowego. W pomieszczeniu przeznaczonym do nauki powinna panować odpowiednia temperatura. Przed każdym powtarzaniem trzeba wywietrzyć pokój.
Do osiągnięcia dobrych wyników potrzebna jest również odpowiednia motywacja. Często mówimy: "nie dam rady", "nie lubię tego przedmiotu", "po co mi to?". Trzeba wyrzucić z głowy złe myśli, zostawić miejsce na wiedzę, postarać się, by nic nas nie rozpraszało.
Stosując się do naszych zasad, na pewno poprawisz swoje oceny!
Karolina, Klaudia
czwartek, 24 października 2013
Szkoła Kotów - kolejna recenzja!
Autorem Szkoły Kotów jest Kim Jin-kyung. Jest to pierwsza
powieść fantastyczna w Korei. Kim Jin-kyung napisał tę książkę, aby pocieszyć
swoje córki po utracie ich ukochanego kotka.
Już od pierwszych stron książki zostajemy wprowadzeni do
magicznego świata, gdzie mają miejsce gdzie dzieją się niesamowite historie.
Otóż okazuje się, że gdy koty kończą piętnaście lat udają się do szkoły, aby
nauczyć się „życia” w kociej grupie. Mają tam rozmaite lekcje tj. historię,
magię, gimnastykę. Uczą się mowy ludzi, roślin oraz zwierząt. Istnieją tam trzy
klasy i każda z nich ma swój odrębny cel. Książka skupia się na bohaterach z
klasy Kryształowych Kotów, której wychowawcą jest profesor Kudłacz. Jednym z bohaterów
jest Saliks. To ambitny i ciekawy świata
uczeń. Jako jeden z niewielu kotów, miał on zaszczyt trącić się nosem z panem
dyrektorem Skarpetą. Do klasy Kryształowych Kotów należą również Miłka oraz
Mesan. Wszyscy z nich są bardzo
inteligentni i zawsze dociekają prawdy. Już od pierwszych lekcji dowiadują się
o przeróżnych tajemnicach tej szkoły. Zwiedzają Kryształową Grotę, poznają
historie o Kotcieniach oraz o straszliwym Tenebrisie. Lecz na koniec książki
sytuacja wymyka się spod kontroli. Podczas „zawodów” trójki przyjaciół z klasą Dzikich Kotów w
Kryształowej Grocie zostaje uwięziony Wiking. Można się tylko domyślać kto go
porwał czekając na drugi tom tej książki.
Książka podobała mi się i czytałam ją z zaciekawieniem. Może
dlatego, że jest nietypowa i wprowadza w świat fantastyki. Czytając ją
wyobrażałam sobie co by było, gdyby działo się to w rzeczywistym świecie. Moim
zdaniem dużą zaletą tej opowieści jest to, że pomimo tego, że jest adresowana
do młodych czytelników to z pewnością zainteresuje również osobę starszą. Według
mnie zasługuje ona na miejsce w polskich księgarniach. Naprawdę polecam tę
książkę.
Sylwia Stupnicka z klasy 1cG
środa, 23 października 2013
A gdy koty kończą piętnaście lat…, czyli recenzja „Szkoły Kotów”
Przedstawiana
jako „Harry Potter” Wschodu, „Szkoła Kotów” Kim Jin-kyunga pojawia się na
księgarnianych półkach. Pierwsza część pięciotomowej, zapierającej dech w
piersiach serii, książka, którą zachwycili się Koreańczycy, pełna wątków
mitologicznych oraz fantazji zakorzenionych w starożytnej filozofii in i yang -
tak mówi się o tej powieści. A jaka jest prawda?
Co
dzieje się z naszymi milusińskimi, gdy kończą piętnaście lat? Według autora
opuszczają one ciepłe, domowe ognisko, pozostawiając tym samym wszelkiego
rodzaju luksusy, i wyruszają do Szkoły Kotów. A tam uczą się, jak być
prawdziwym kotem z krwi i kości. Poznają też inne koty, przeżywają przygody i
poznają tajemnice. Uczęszczają na lekcje magii i historii, uczą się naszego
alfabetu, a także poznają mowę ludzi i zwierząt. Istnieją trzy klasy, które
mają z góry przydzielone zadania: klasa Nocnych Zgromadzeń, klasa Dzikich Kotów
oraz klasa Kryształowych Kotów. W tym tomie autor skupia się na tej ostatniej.
Uczniowie z klasy Kryształowych Kotów, którymi są Saliks, Miłka i Mesan, mają
strzec magicznego miecza, który posiada moc przezwyciężenia zła. Trójka
przyjaciół dowiaduje się, że dawno temu Kryształowa Grota, w której mieściła
się szkoła, została zaatakowana przez Kotcienie. Jaką tajemnicę skrywa
Kryształowa Grota? Czy uczniom Szkoły Kotów uda się ją odkryć? Czy starożytna
przepowiednia się sprawdzi? Jaką rolę w starciu z Kotcieniami odegrają dzieci?
Jaką tajemnicę noszą one w sobie?
„Szkoła
Kotów” jest teoretycznie bajką dla dzieci, ale i dorosłym przypadnie ona do
gustu. Pod tym względem porównałabym ją do „Małego Księcia”- powieść zarówno
dla dzieci, jak i dorosłych, z której każdy może się czegoś nauczyć i wynieść wszelkiego
rodzaju wartości. Mamy tu walkę dobra ze złem. Bohaterowie, czyli przede
wszystkim uczniowie Szkoły Kotów, wzbudzą naszą sympatię, a co poniektórzy
także niechęć. Choć postacie są kotami, są one bardzo ludzkie. Myślę, że nie
będziemy mieli problemu, żeby się z nimi utożsamić. Są tu typowe dobre
charaktery, jak i te złe. Ja pokochałam Cao Cao, który uchodzi za negatywnego
bohatera. Jednak mnie przypadła do gustu jego przebiegłość i inteligencja. Jest
bardzo tajemniczy, a ja chcę dowiedzieć się o nim nieco więcej. Czuję, że w
kolejnych tomach może on wywołać dużo kłopotów. Będzie się działo!
Tematykę
„Szkoły Kotów” uważam za bardzo ciekawą. Sposób, w jaki autor podszedł do
tematu zasługuje na duży plus. Wszystko wydaje się przemyślane. Jednocześnie
myślę, że przeczytanie tej lektury to ciekawy sposób na zapoznanie się z
kulturą Wschodu. Dostrzeżemy, że ich podejście całkowicie różni się od naszego.
Książka jest napisana ładnym, przystępnym językiem. Czyta się ją bardzo szybko,
ponieważ jest wciągająca. Mnie podoba się sposób, w jaki została wydana.
Znajdziemy w niej wiele obrazków nawiązujących do tekstu. Czcionka jest całkiem
duża, co dodatkowo ułatwia czytanie, a całość wydrukowano na grubym, dość
twardym papierze. Chwilami jest mrocznie i tajemniczo, co wynika z pojawienia
się „czarnych charakterów”, często jest też radośnie. Co tu dużo mówić, tę
książkę po prostu przyjemnie się czyta!
Nie
zawiodłam się na „Szkole Kotów”. Powieść jest ciekawa i zaskakująca. Ma w sobie
wszystko, co dobra książka zawierać powinna: interesujących, bohaterów, z
którymi się utożsamimy, wciągającą fabułę oraz punkt kulminacyjny. Jednak nie
podobało mi się to, że „Szkoła Kotów” w wielu momentach aż za bardzo
przypominała mi serię o „Harry’m Potterze”. Nie zmienia to jednak faktu, że
możemy się z niej nauczyć tolerancji, lojalności i ciekawości świata. Idealna
dla każdego, niezależnie od wieku. Z chęcią poznam dalsze losy Saliksa, Miłki,
Mesana i oczywiście Cao Cao! A Wy?
Joanna Chabrowska z klasy 1cG
Współpraca z wydawnictwem i pierwsza koreańska lektura w naszej szkole!
Pierwszą koreańską lekturę poznały klasy
IaG i IcG. Wszystko dzięki współpracy z wydawnictwem Kwiaty Orientu.
Uczniowie naszego gimnazjum mogli obserwować proces korekty i redakcji
książki. To wyjątkowa okazja, ponieważ nikt w Polsce nie miał dotąd
możliwości poznania Szkoły Kotów.
Szkoła Kotów to pięciotomowa seria zapierających dech w piersiach przygód kotów i
dzieci w świecie magii, zabawy z mitologią, fantazje zakorzenione w starożytnej filozofii in i
yang. Wszystko zaś w poszukiwaniu harmonii i pokoju. Co ciekawe, autor bacznie przygląda
się zdolnościom dzieci autystycznych i bada ich świat wewnętrzny.
Cześć pierwsza nosi tytuł Tajemnica Kryształowej Groty.
Kiedy koty kończą piętnaście lat, opuszczają dom, w którym mieszkały z ludźmi
i wyruszają do Szkoły Kotów. Mają się tam wyuczyć sztuki życia w świecie. W szkole
pobierają rozmaite lekcje – w tym magii i historii, oraz uczą się alfabetu ludzi, poznają mowę
roślin i zwierząt. Każda z klas ma swoje zadania specjalne.
Uczniowie z klasy Kryształowych Kotów mają strzec magicznego miecza, który
posiada moc przezwyciężenia zła. Pewnego dnia dowiadują się, że dawno temu, podczas
zaćmienia Słońca Kryształowa Grota, w której mieściła się szkoła, została zaatakowana przez
Kotcienie.
Jaką tajemnicę skrywa Kryształowa Grota? Czy uczniom Szkoły Kotów uda się
ją odkryć? Czy starożytna przepowiednia się sprawdzi? Jaką rolę w starciu z Kotcieniami
odegrają dzieci? Jaką tajemnicę noszą one w sobie?
Zachód ma swojego Harrego Pottera, a Wschód Szkołę Kotów. Książkę rekomendują
koreańskie instytucje edukacyjne. Doceniono ją w Japonii, Chinach, na Tajwanie oraz we
Francji, gdzie zdobyła prestiżową nagrodę - Le Prix des Incorruptibles.
Autor
Szkoły Kotów – Kim Jin-kyung, to znany w Korei autor książek dla dzieci
i poeta,
pasjonat mitologii, a przede wszystkim wielki miłośnik kotów. Podobno
ukochanej ciężarnej
kotce pozwolił okocić się we własnym łóżku. W jednym z wywiadów mówi:
„Historia Szkoły Kotów rozpoczęła się od opowieści, którą pocieszałem
córki po śmierci
naszego kota - Saliksa. Saliks nie umarł, on odszedł, by żyć w świecie
przeznaczonym
wyłącznie dla kotów. Byłem pod wrażeniem tego, że koty umierają same, w
ciszy, że idą tam,
gdzie nikt nie zobaczy ich odchodzenia. A może jednak koty nie umierają,
ale idą w inne miejsce, gdzie mogą się uczyć, przeżywać przygody? –
pomyślałem wtedy. Wyobraziłem sobie takie miejsce”. Ilustrator Szkoły
Kotów – Kim Jae-hong, to uznany i nagradzany w Korei oraz w świecie
autor książek i ilustracji (Espace Enfants, Le Prix des Incorruptibles,
BIB). Jego credo brzmi: „Natura i człowiek to jedność”.
Książka trafi do sprzedaży 25 października. W Internecie można już składać zamówienia. Cena 25zł plus koszty wysyłki.
Zamówienia można wysyłać na: pytanie@kwiatyorientu.com
http://merlin.pl/Szkola-kotow_Jin-kyung-Kim/browse/product/1,1290445.html?place=suggest#fullinfo
Bohater powraca
Batman: Arkham Origins to nowa,, trzecia odsłona przebojowej gry o postaci stworzonej przec DC Comics. Gracze będą mogli poznać początki człowieka-nietoperza!
Warner Bros Interactive powierzył stworzenie gry wewnętrznemu studiu WB Games Montreal. Inspiracją do fabuły stały się komisy Batman: Year One i Legends od the Dark Knight. Akcję osadzono w Wigilię kilka lat przed wydarzeniami w Arkham Asylum. Batman rozpoczyna swoją karierę superbohatera i już na początku musi zmierzyć się z najgroźniejszym złoczyńcą w Gotham City,, którym jest Black Mask. Rywal wyznaczył wielką nagrodę za głowę bohatera. Batman musi stawić czoła także płatnym zabójcom i odkryć, kto tak naprawdę pragnie jego śmierci.
Gracz widzi świat gry z perspektywy trzeciej osoby. Batman jest młody i niedoświadczony, dlatego nie zadaje perfekcyjnych ciosów, jednak w zamian za tę niedogodność można posługiwać się nowymi gadżetami. Jednym z nich jest Ramote Claw, czyli linka, która umożliwia przyłączenie do siebie przeciwników.
W porównaniu z poprzednimi grami, w BAO deweloperzy dają nam znacznie większy obszar na wykonywanie misji. Ogólnie mówiąc Batman: Arkham Origins to gra ulepszona - pod względem graficznym i mechanicznym - od poprzednich wersji. Mamy nadzieję, że twórcy zaskoczą nas większą ilością modyfikacji, które wpływają na jakość rozrywki.
Joker, Mexis
Literatura fantasy i ballada o walecznych rycerzach. Inwencja klasy IIIa :)
Był kiedyś smok zły i rogaty
Rzucali się na niego dzielnie braty
Lecz zawsze wyrywał im głowy
Umierali innymi słowy
Ref.
Flok! Flok! to był zbójczy smok
Nielitościwy zabójczy amok
Flok! Flok! to był zbójczy smok
Do śmierci z nim o jeden krok
Żył w mrocznej i ciemnej złej jamie
Porywał i gwałcił młode panie
Nie opierał się żadnej z miecza ranie
Wybawcom robił niezłe lanie
Ref.
Flok! Flok! to był zbójczy smok
Nielitościwy zabójczy amok
Flok! Flok! to był zbójczy smok
Do śmierci z nim o jeden krok
Lecz rycerz znalazł się już w mieście
Zawołał do Floka: "Won! Chróście!"
Do giermków krzyknął: "Miecz przytaszczcie!"
I Floka pokonał właśnie
wtorek, 22 października 2013
Teatrzyk Zielona Gęś na lekcji języka polskiego w IIa. Enjoy!
Teatrzyk Zielona Gęś
ma zaszczyt przedstawić
Żarłoczną Ewę
Występują: Wąż, Adam i Ewa
Wąż (podaje Ewie jabłko na tacy):
Ugryź i daj Adamowi
Adam (ryczy): Daj ugryźć! Daj ugryźć!
Ewa: (zjada całe jabłko)
Wąż (przerażony) I co teraz będzie?
Adam: Niedobrze. Cała Biblia na nic.
K U R T Y N A
Konstanty Ildefons Gałczyński
poniedziałek, 21 października 2013
Matematyka na marginesie
Matematyka jest dziedziną, z której nie przyznaje się Nagrody Nobla. Wiąże się to ze zdradą, której dopuściła się żona fundatora.
Wielu wybitnych matematyków uważa, że zostali potraktowani bardzo niesprawiedliwie, ponieważ nie mają szans na otrzymanie Nagrody Nobla ze swojej dziedziny. Czy mają rację? Właściwie to Alfred Nobel ucierpiał najbardziej na tej sprawie. Jego żona wdała się bowiem w romans z pewnym matematykiem, a Nobel tak znienawidził przedstawicieli tego zawodu, że w ramach zemsty pozbawił ich możliwości zdobycia nagrody.
Całe szczęście, dla matematyków, mogą oni zdobyć inne nagrody, np. Nagrodę Abela czy Medal Fieldsa.
anonim8
niedziela, 20 października 2013
W świecie tajemnic Willi Argo
Tajemnica zamknięta za drzwiami. Recenzja książki Pierdomenica Baccalarii Ulysses Moore. Wrota czasu.
Książka Pierdomenica Baccalarii pt. Ulysses Moore. Wrota czasu to emocjonalna powieść pełna sekretów. Opowiada o przygodach trójki przyjaciół: Jasona, Julii i Ricka. Dzieci za wszelką cenę chcą odkryć tajemnicę Willi Argo, położonej wysoko nad morskim urwiskiem. Niestety, jedyną przeszkodą do odkrycia tej tajemnicy są stare, zamknięte na cztery spusty drzwi schowane za olbrzymią szafą.
Moim zdaniem jest to książka dla tych czytelników, którzy lubią przygody i rozwiązywanie wszelakich zagadek. Powieść jest nasycona scenami, które zapierają dech w piersiach, nie przeszkadza to jednak temu, by książka zawierała także sporą dawkę humoru. Jeżeli jesteście ciekawi, czy dzieciom udało się otworzyć wrota i odkryć tajemnicę Willi Argo, zachęcam do poznawania losów trójki dzielnych bohaterów.
anonim027
sobota, 19 października 2013
Gra anioła
Uwaga! Wszędzie ściele się trup, a mroczna Barcelona wciąga!
Gra anioła to dzieło hiszpańskiego autora, Carlosa Ruiza Zafóna. Książka opowiada historię młodego pisarza Davida Martina, który mieszka w Barcelonie, na wschodnim wybrzeżu Hiszpanii. Bohater w wieku dwunastu lat stracił ojca, który został zastrzelony w drodze do pracy. David zamieszkał w piwnicy redakcji La Voz de la Industria, w której pracował wcześniej jego ojciec. Redakcja jest nie tylko jego domem, lecz także pracą, ponieważ bohater dostaje szansę pokazania swojego talentu. Jego odcinki pt. Tajemnice Barcelony, które ukazywały się regularnie w tygodniku, stały się hitem. Bohater poświęca się swojemu zadaniu, ale w wieku dwudziestu ośmiu lat dowiaduje się, że ma nowotwór. Od tej pory postanawia zmienić swoje życie.
Książka zawiera wszystko to, co powinna moim zdaniem zawierać dobra książka. Jest w niej niespełniona i zakazana miłość, wszędzie ściele się trup, do tego jest przepełniona nastrojem tajemnicy i zagadki. Ręczę za to, że już od pierwszych stron lektury, przeniesiecie się do mrocznej Barelony, z której ciężko będzie Wam wrócić.
ona
piątek, 18 października 2013
Dota 2
League of Legends czy może coś nowego?
Dota 2
to, jak dotąd, największy konkurent gry League of Legends. Gry są
bardzo podobne, tak jak w LoL'u, także w Docie mapa gry jest kwadratowa,
a obydwie drużyny mają bazy po przeciwnych jej rogach. W obu grach
występują także wieże oraz ukryte sklepy. Świat fantasy tworzy zalesiony
las nad rzeką, którego mieszkańcy czerpią energię z dwóch głazów: świetlistego i mrocznego. Niestety dwie przeciwne sobie siły, jasności i mroku, nie potrafią funkcjonować w pokoju.
Premiera drugiej części nastąpiła 9 lipca 2013 roku.
Gra jest łatwa i szybko można opanować jej podstawy, mimo to trudno
jednak osiągnąć perfekcję. Twórcą gry jest studio Valve. Gra w
przeciwieństwie do Leaguge of Legends znajduje się na platformie steam.
Zatem każdy, kto ma steama, może pobrać ją bezpłatnie. Jeśli chcecie rad
dotyczących gry, lub kompana do niej, szukajcie mnie po nicku
McKwadrat.
McKwadrat
czwartek, 17 października 2013
Niepokojące i mroczne fantasy
Zrecenzuję dla Was książkę, której autorki to Kami Garcia i Margaret Stohl, wciągnęły mnie w swój wyimaginowany świat Pięknych Istot.
Piękne Istoty to powieść z gatunku mrocznego fantasy, która - dość nietypowo - ma dwie autorki, Kamii Garcię i Margaret Stohl. Mimo dwóch odmiennych charakterów, twórczyniom udało się zgrać idealnie, dzięki czemu książka jest spójna i naprawdę wspaniała. Została napisana w formie pamiętnika, którego właścicielem jest Ethan Wate. Bohater początkowo opisuje swoje sny, w których widzi dziewczynę. Spadają w nich razem, a Ethan nigdy nie może jej złapać, chociaż bardzo tego chce. Pewnego dnia w szkole pojawia sie nowa uczennica - Lena Duchannes. Chłopak zakochuje się w niej i uświadamia sobie, że to ją widzi każdej nocy w swoich snach. Oboje czują, że łączy ich wyjątkowa więź; słyszą swoje myśli, nawet wtedy, kiedy nie są razem. Mimo wszystko, Lena nadal odtrąca Ethana i nie pozwala mu się do siebie zbliżyć. Sekret wyśnionej dziewczyny będziecie musieli - drodzy Czytelnicy - poznać sami, do czego naprawdę zachęcam. Uważam, że to najpiękniejsza powieść o uczuciach między ludźmi, jaką do tej pory przeczytałam. Pokazuje ona, jak zakochani potrafią troszczyć się o siebie i poświęcaj dla drugiej osoby.
Co do wydania, podoba mi się język, jakim została napisana książka. W dodatku jest drukowana na papierze gazetowym, który dodaje jej wyjątkowego uroku. Jedyną rzeczą, która mi się nie podoba, jest tłumaczenie. Niektóre zdania mają zmieniony szyk i są przesycone błędami stylistycznymi, co mnie osobiście bardzo irytuje. Mimo tego książka wciąga, ma ciekawą treść i przyjemnie się ją czyta. Jest pełna mądrych cytatów, np.:
Pomniki dowcipu przetrwają pomniki władzy (Francis Bacon)
Pytaj o wszystko. Dowiedz się czegoś. Na nic nie odpowiadaj (Eurypides)
Trzech dochowa sekretu, gdy dwóch z nich nie żyje (Benjamin Franklin)
Książka doprowadza do śmiechu i do łez. Sprawia też, że wstrzymujemy oddech. Gorąco wszystkim polecam!
Maja
Maja
poniedziałek, 14 października 2013
Dzień Nauczyciela
Dyrekcji, wychowawcom i nauczycielom życzymy wszystkiego najlepszego! :)
Już nie będziemy mieć wątpliwości, po co się uczymy.
Już nie będziemy mieć wątpliwości, po co się uczymy.

xyz
sobota, 12 października 2013
Templariusze w Polsce?
Recenzja książki
Andrzeja Zielińskiego, pt. Tajemnice polskich
templariuszy.
Tajemnice
polskich templariuszy to książka, a raczek książeczka Andrzeja
Zielińskiego, która liczy tylko 149 stron. Mimo niewielkich rozmiarów potrafi
zainteresować i wciągnąć czytelnika w wielki świat zakonu rycerskiego Ubogich
Rycerzy Chrystusa i Strażników Świątyni Salomona. Chciałbym polecić wam podróż
śladami Tajemnic polskich templariuszy,
lecz uprzedzam, że droga ta jest długa i kręta, a historia kończy się
tragicznie.
Część
opisanej akcji rozgrywa się w wiekach XII, XIII i XIV, w komandoriach na ziemiach polskich, np.: Chwarszczany,
Bolków, Oleśnica Mała, Czaplinek i bliżej nas, czyli Drohiczyn, Łuków, Wyszków.
Badania archeologiczne, jeżeli będą prowadzone, na pewno potwierdzą inne liczne
miejsca działalności rycerzy. Czym oni zajmowali się na polskich ziemiach?
Zarządzali wieloma tysiącami hektarów ziemi ornej, lasami i jeziorami,
sprowadzali osadników, zakładali nowe miasta, budowali drogi i mosty,
ochraniali szlaki, posiadali karczmy i młyny. Templariusze wprowadzili również system czeków płatniczych,
a także coś, co przypomina dzisiejszą kartę płatniczą, dzięki której kupcy
mogli bezpiecznie pobrać zdeponowaną gotówkę. Jednym słowem pomnażali swój
majątek oraz bardzo oszczędzali, ponieważ cały ich wysiłek był skierowany na
finansowanie walki z niewiernymi w Ziemi
Świętej. Z każdym rozdziałem autor ukazuje czytelnikowi fakty, które wciągają w
lekturę, pojawiają się pytania, na które do dnia dzisiejszego nie znaleziono
odpowiedzi. Wiadomo, że zakon założyło dziewięciu
rycerzy, ale kto tak naprawdę za tym wszystkim stał? W Ziemi Świętej, templariusze
nie tylko walczyli z wrogami wiary chrześcijańskiej, lecz także gromadzili
wiedzę: matematyczną, fizyczną, rolniczą, prowadzili badania archeologiczne.
Rodzi się więc pytanie, jaką wiedzę zdobyli? W opinii ówczesnych zakon był
niewyobrażalnie bogaty, a w chwili jego tragicznej likwidacji i śmierci na
stosie ostatniego mistrza zakonu Jakuba de Molay w 1314 r., cały majątek zapadł
się pod ziemię.
Polecam
tę książkę nie tylko osobom, które interesują się historią, lecz także
poszukiwaczom skarbów. Chociaż brakuje kompleksowych badań nad pobytem templariuszy w Polsce, to wielu
badaczy, obok Afryki Północnej, Portugalii, Szkocji i Kanady, wskazuje ziemie
polskie jako miejsce ukrycia skarbu rycerzy.
Opowieść
Andrzeja Zielińskiego jest napisana ciekawie, można w niej również obejrzeć
zdjęcia komandorii, dodatkowo poczytać teksty źródłowe lub zapoznać się z
kalendarium ważniejszych dziejów Zakonu Świątyni w Polsce.
Czy
to wszystko prawda? Tego nie sposób dowiedzieć się z tej książki, ale jest to
na pewno ciekawa lektura, która łączy fakty z literacką fikcją. W tym roku
Andrzej Zieliński wydał kolejną publikację, ale po przeczytaniu tytułu, sądzę, że w bibliotece szkolnej jej nie znajdę, wyruszam więc na poszukiwania.
Miłosz
wtorek, 8 października 2013
Laureatka NIKE 2013 odwiedzi Mińsk Maz.
Gratka dla miłośników literatury! Joanna Bator, laureatka NIKE 2013 za powieść Ciemno, prawie noc odwiedzi Mińsk Mazowiecki.
Jury najbardziej prestiżowej literackiej nagrody w Polsce, NIKE (nie mylić z firmą sportową), w zeszłą niedzielę w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego ogłosiło, że powieść Ciemno, prawie noc, której autorką jest Joanna Bator, to najlepsza książka wydana w zeszłym roku w Polsce.
W finale konkursu znalazło się siedem z dwudziestu książek: dziesięciu powieści, trzech tomów poetyckich, dwóch esejów i
reportaży oraz po jednego komiksu, dziennika, zbioru opowiadań oraz
wspomnień. Do czołówki trafiły dzieła: Joanny Bator, Igora
Ostachowicza, Katarzyny Surmiak-Domańskiej, Justyny Bargielskiej,
Szczepana Twardocha (nagroda czytelników), Kai Malanowskiej i Macieja Sieńczyka.
- Jestem zaszczycona i szczęśliwa. Od dzisiaj Nike będzie mi się kojarzyła głównie z tą nagrodą, a nie butami do biegania - żartowała laureatka, gdy odbierała nagrodę.
Książka przesycona jest nastrojem grozy, fatalizmu, wręcz horroru, w który uwikłane są polskie losy, montalność, stereotypy. Bogate obrazowanie, nasycone do granic możliwośći nie tylko karykaturuje, ale i wyzwala, bo jedną z głównych myśli zawartych w książce jest ta, że nawet w złu powinniśmy szukać pozytywnych stron.
Wszyscy spragnieni dyskusji nad tą oraz innymi książkami pisarki mogą przyjść na spotkanie autorskie, które odbędzie się 15 października o godz. 18.30 w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Prowadzącym będzie Dariusz Mól.
My tam będziemy!
ave
![]() |
| Plakat: http://minskmaz.com/event/spotkanie-z-laureatka-nike-2013-joanna-bator |
"Ciemno, prawie noc"
Więcej na: http://minskmaz.com/event/spotkanie-z-laureatka-nike-2013-joanna-bator
Więcej na: http://minskmaz.com/event/spotkanie-z-laureatka-nike-2013-joanna-bator
"Ciemno, prawie noc"
Więcej na: http://minskmaz.com/event/spotkanie-z-laureatka-nike-2013-joanna-bator
Więcej na: http://minskmaz.com/event/spotkanie-z-laureatka-nike-2013-joanna-bator
poniedziałek, 7 października 2013
Emocjonujące rozdanie
Dnia 6 października 2013 r. w gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie odbyło się rozdanie nagród literackich Nike. Jest to najważniejsza z polskich nagród literackich. W uroczystości wzięło udział siedmiu finalistów i liczni goście.
Wydarzenie transpitowane było w telewizji, na żywo, w programie 2 TVP. Ja miałam tę niezwykłą przyjemność obserwować uroczystość z bliska. O jedną nagrodę o wartości stu tysięcy złotych i statuetkę walczyło siedmiu autorów. Szansę miał każdy gatunek literacki, wśród nominowanych znalazł się nawet komiks. Pierwsze miejsce zajęła jednak powieść. Laureatką nagrody została Joanna Bator z powieścią Ciemno, prawie noc. Uroczystość prowadziła Grażyna Torbicka, a uświetniała muzyczna oprawa w wykonaniu autorskich kompozucji Andrzeja Smolika.
Cała uroczystośc była naprawdę interesująca i przebiegła w przyjemnej atmosferze. Joanna Bator z pewnością zasłużyłą na nagrodę, do której nominowana była już po raz trzeci. Jak widać, powiedzenie: "Do trzech razy sztuka" jednak się sprawdza.
Katarzyna
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



